Największy imprezowicz w dnie. Dysponuje na scenie tylko jedną miną- hamowany uśmiech- za co dokuczają mu koledzy. Mówią też, że jest najgrubszy i dlatego gra często w dużych kostiumach np. morsa albo lodówkę, żeby się wypocić. Najmłodszy stażem i wiekiem ale już niedługo się żeni. Zapalony speleolog. Na scenie śpiewa tylko wtedy kiedy musi, dla dobra widzów. Najsilniejszy w zespole ale za to o gołębim sercu. Niestety ma dwie lewe ręce. Jeśli jakiś rekwizyt się zepsuł lub złamał, od razu wiadomo kto za tym stoi. Czasami najpierw coś robi a potem myśli ale i tak z wszystkich denniaków jest najprzystojniejszy.

     Zapraszamy do prywatnej galerii Wojtka.